Nie miałem czasu ale takie słonko wyszło!

Sobota, 2 marca 2013 · Komentarze(0)
Znowu Rowerowa Ekipa ciągnęła na wyprawę i dobrze! Niestety nie miałem czasu. Nawet nie planowałem wyjazdu. Ale taka pogoda się zrobiła, że nie wytrzymałem. A tyle do zrobienia :(. No ale wyruszyłem na Tours In The Sovie Union link - opis tutaj i zdjęcia też. Może później uzupełnię trochę czasu brak...Było ekstra ale po 2h musiałem wracać. Chłopaki zrobili prawe 100km! Gratulacje! Mnie wywiało strasznie na Strykowskiej poza tym coś mieszczuchowy napęd ostatnio coś głośny i "luźny" się zrobił. Muszę coś z tym zrobić.

Beskid Sądecki 2010

Środa, 27 lutego 2013 · Komentarze(6)
Kategoria Wyprawy
Jako, że nie opisałem najcięższej i za razem najlepszej z moich wypraw chcę naprawić moje faux-pas wrzucam trochę zdjęć dla przypomnienia. Bardzo żałuję, że jej nie opisałem i nawet nie znam dokładnie przebytych km, przewyższeń itp. Ale czy te statystyki są ważne? Chyba nie. Dla mnie ważne był krew pot i łzy a za razem wolność, przygoda i piękno. Działo się tamtych długich 4 dni. Ahh chce lato. Miłego oglądania.
































































Bikeworken #25

Środa, 27 lutego 2013 · Komentarze(0)
Pożyczyłem GoPro od kolegi. Jazda do pracy nakręcona. Nie mam uchwytu do niej więc nie jest pro nakręcone ale coś widać. Muszę filmik zmontować. Film od wyruszenia z klatki do posadzenia 4 liter przy kompie trwa 22 minuty. Po pracy o naszywki do Pan Tu Nie Stał i powrót dom. Przy okazji zatrzymałem się wyczyścić rower na myjce. Wieczorem wielkie smarowanie mieszczucha. Aha cały czas kręciłem jazdę :] Jeszcze się tą kamerką pobawię.

Bikeworken #23

Poniedziałek, 25 lutego 2013 · Komentarze(0)
Dużo jeżdżenia do uzupełnienia. Ale dzisiaj mi się nie chce. W zamian za to wrzucam animowanego gifa z Beskidu Sądeckiego. Jedynej wyprawy, której nie opisałem. Zamierzam uzupełnić tą wyprawę chociaż zdjęciami. Bo opis raczej nie powstanie bo mało pamiętam już z tego. To co wiem to była to najcięższa wyrypa!

Bikeworken #22

Piątek, 22 lutego 2013 · Komentarze(0)
Do pracy tramwajem. Jedyny plus tego to można poczytać ale tłoczno z rana na maxa. Po pracy rower, po bransoletkę dla mamy i dom. Aha jeszcze pojechałem do rodziców na sekundę.

Bikeworken #21

Czwartek, 21 lutego 2013 · Komentarze(0)
Tylko 7,5km bo zostawiłem w pracy rower. Takie zaspy, że mnie cholera wzięła. Poza tym po pracy na 2 godziny na squsha. Po tym powrót do domu z kumpel z pracy już samochodem. Ehh ta zima.