Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2011

Dystans całkowity:415.00 km (w terenie 105.00 km; 25.30%)
Czas w ruchu:18:59
Średnia prędkość:21.86 km/h
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:23.06 km i 1h 03m
Więcej statystyk

Lajtowy niedzielny wypadzik

Niedziela, 23 października 2011 · Komentarze(0)
Po sobotnim wieczorze dziś nie chciało mi się wychodzić. Ale sezon się kończy więc wypada wykorzystać pogodę. Z Jj ruszyłem na Borutę, Zgierz i Łagiewniki.




Dom >Natolin >Dom

Sobota, 22 października 2011 · Komentarze(0)
Do siostry na kawkę i obiadek a przy okazji kładzenie paneli :]
Szybkie fotki szybkiego powrotu już się ściemniało.
W Arturówku zjeżdżając ze schodów złapałem snakea. Dawno to mnie nie spotkało. Zmiana dętki zajęła mi tyle co bohaterowi filmu Auta :P Szybko traciłem ciepłotę ciała dlatego też tak szybko mi to poszło :]


Niedziela za to słoneczna :]

Niedziela, 16 października 2011 · Komentarze(1)
Niedziela dała słoneczną piękną pogodę. Aż chciało się wychodzić na rower mimo słabej temperatury. W połowie drogi trochę mi prąd odcięło. Nie wziąłem ze sobą ani bananów ani batonu. Nic :/ Jednak świadomość obiadku u rodziców napędzała mnie :]. Na zjeździe przy okólnej spotkałem Pixona i Doktorka. Dziwnie spotkać Pixona na nogach nie na rowerze ;) Z Doktorkiem pojechaliśmy na start pół maratonu w Arturówku. Chwilkę pogadaliśmy i ruszyłem do domu bo czułem, że spada mi ciepłota ciała. Przyjemny niedzielny relaks :D Oby tak dalej koniec sezonu wyglądał :D Aha dane jak zwykle na "oko".



Sobota a miało być tak pięknie

Sobota, 15 października 2011 · Komentarze(0)
Zapowiadali słoneczną piękną sobotę. Bez opadów tylko zimno. To się z Jj wybraliśmy na Lublinek. Pochmurno cały czas miejscami lekki deszcz. W trakcie przejazdu dookoła Lublinka zaczęło lać. Postanawiamy wracamy nie ma sensu. Pojechaliśmy w kierunku portu a potem ścieżką prosto przez centrum. Nie wiem ile nam przejazd czasu zabrał nadal nie mam licznika i nie będę miał do nowego sezonu :)))
PS. Dawno nie zaliczyłem gleby. Na szczęście miękkie lądowanie nastąpiło na piasku :))