Do pracy rowerem #48 + trening

Czwartek, 12 maja 2016 · Komentarze(0)

Kolejny trening przed włoskimi Alpami. 
Najpierw do pracy a potem na Kopankę zjazd Aksamitną potem zawrotka i podjazd. Dalej w górę do Kopanki zjazd do Wódki podjazd Aksamitną. I tak 4 razy. Potem do domu bo przecież położna zaraz ma być. A mnie tu łańcuch się zerwał a dokładnie spinka spadła. I tak od za torów w okolicach działek musiałem iść z "butohulajnogi".

Ja dopiero w tym roku mam 1500km?!!?!? WTF!?!?! Jak to się stało!?

Wow z T. aka X. ;)

Wtorek, 10 maja 2016 · Komentarze(1)
Uczestnicy
Cisnąć cisnęliśmy abyśmy mogli cisnąć we Włoszech. Zaczęliśmy przygotowania do podjazdu na Stelvio. Jest i będzie co robić przez najbliższe 2-3 tygodnie. Szykuje się mega wyjazd a ja w formie takiej, że lepiej iść na piwo. Ale nie ma co się zrażać tylko trzeba się dobrze bawić. 

I tak mieliśmy z Tomaszem zabawę z kolegą z Retki, który na swoim MTB tak nas pogonił mimo naszego dowalania do pieca, że nogi piekły jak cholera. Potem goniliśmy gościa w stroju POLSKA BIAŁO CZERWONI i tak siadł nam na kole. My dawaliśmy zmiany po czym kolega sobie pojechał na południe a my na zachód na lody zregenerować siły. Lody na złotnie bajerka jest :D To tak w skrócie. I w zasadzie fotki brak bo nawet nie miałem chwili wyjąć aparatu z koszulki o tak cisnęliśmy! O! 

Do pracy rowerem #45

Poniedziałek, 9 maja 2016 · Komentarze(0)

Powrót do rzeczywistości po majówce i ciężkim kawalerskim. Odbył się w Poznaniu. Jedyne co zdradzę to, że miasto mega mocno się zmieniło. 13 lat temu jeździłem tam do Natalii gdyż przez rok tutaj właśnie studiowała. Takiego dworca jeszcze wtedy nie było. Boshe.... 13 lat temu! FUCK! 

Majówkowe 37 #2

Czwartek, 5 maja 2016 · Komentarze(0)










Ta sama trasa co poprzednio tylko troszeczkę wydłużona. Kręciłem w odwrotnym kierunku. 
Romanów Wola Rakowa Brójce Wardzyn Dalków Czarnocin Żeromin Tuszyn Modlica Kalinko Romanów - zdecydowanie ten wariant jest łatwiejszy. Początek w Dalkowie z górki. A dalej jakoś samo idzie z rozpędu. 

Po wszystkim mycie szoski w ogrodzie.

Majówkowe 33 #1

Poniedziałek, 2 maja 2016 · Komentarze(0)

Czasu nadal brak na "lanserskie" dystanse. Wyskoczyłem miałem tylko godzinę. To u mnie chyba standard. Na majówkę wyjechałem na działkę. Zabrałem ze sobą szosę. Jak zawsze na działce jest dużo do pracy więc czasu na rower mało :/ 

Zwiedziłem Romanów Kalinko Modlica Tuszyn Żeromin Czarnocin Dalków Wardzyn Brójce Wola Rakowa Romanów  Szybkie kręcenie i w zasadzie nic więcej.

Do pracy rowerem #44

Piątek, 29 kwietnia 2016 · Komentarze(0)
Standard do pracy. Potem szybkie pakowanie i na działkę odłączyć się od rzeczywitości.