W końcu trzeba było to zrobić. Założyć buty szosowe. Cóż mogę powiedzieć zupełnie inna jazda. Inne przełożenie mocy. Sztywność, moc. Wszystko - oprócz jednego! Te buty nie służą do chodzenia. Wejść na rower i zejść. Koniec zero spacerów. Chodzenie w tych butach powoduje poślizg glebę i niewygodę. (nie nie miałem gleby ale było blisko). Mimo wszystko polecam! Zdjęć brak tak dobrze się jechało, że nie chciało mi się wyciągać komoórki z kieszeni.
Kiedyś taka rzecz nie miała by miejsca. Dojazd pod Brzeziny samochodem z rowerem na dachu. Cóż czas się skurczył i muszę się poświęcić. Trzeba zagryźć zęby i cieszyć się z tego co się ma. I tak właśnie było na tej jeździe :) Spotkaliśmy się we trzech. Przodownikiem naszej wycieczki był "stary" wycinak Pixon. A moim przybocznym był Norbert. Pixon wgrał do Oruxa dwie trasy maratonów z Brzezin. Prowadził nas samymi "smaczkami" jazdy mtb. I chwała mu za to. Dużo terenu, technicznych zjazdów i podjazdów. Dobre szutrowy szybkie odcinki. To było dobre kręcenie i pompowanie łydy przed wjazdem na Śnieżkę.
Dzień z młodym a wieczorem chwila na przejażdżkę. Piękna pogoda, zero wiatru oraz testy sztycy bez offsetu. Jest lepsza pozycja na szosie i moc w nogach. To lubię :] Chciałem wrócić przez Piotrkowską ale był bieg Rosmanna. Na szczęście trafiłem na koniec i udało się przez główną "Pietryne" przejechać. Jeja jak dawno tutaj nie byłem... a wieczorem piwko i KSW.
Zmarzłem przy powrocie. Radykalnie zmieniła się pogoda a ja bez rękawiczek. Różowo kolorowo ;)
Ściganie rower vs samochód. Kto wygrał? Oczywiście, że ja. Deptałem ile fabryka da. Byłem 20min wcześniej. Ale muszę nadmienić, że wyścig odbył się o godzinie 16:30 w godzinach szczytu. Kumpel pomylił drogę na osiedlu różnica wynosiłaby wtedy na moją korzyść 10min. Świetnie się bawiłem :)
Taką zabawkę mi kolega wiózł. Na plecy by się nie zmieściło.
GT FOREVER
Rower to dla mnie sposób na życie. Jeżdżę bo lubię ! Kocham to !
Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę musisz się poruszać naprzód
- Albert Einstein
bike lover, minimalist, vegetarian