A miało być tak pięknie. 240km do zrobienia. Niestety cały plan poszedł w p... może kiedyś. Z wieczora na urodziny do kolegi na drugą stronę Zgierskiej :)
Dziś już zdecydowanie lepiej. Najpierw do pracy, potem na Pietryne 276 po kabel do monitora, który okazał się niestety niepotrzebny. Po pracy do rodziców na działkę standardową trasą. Dzieciaki siostry zawsze mnie rozbawią i naładują energią :)
Dałem dziś mandat Eresse. 50zł za przejazd na przejściu dla pieszych. (sobie też musiałem dać ;)) Fajnie było Cię spotkać Moniko. Dawno się nie widzieliśmy.
Dawno tak mnie nie zlało jak dzisiaj. Przemoczony do suchej nitki. Wyjazd popołudniowy wisiał na włosku. Na szczęście wszystko wysuszyłem a pogoda się zrobiła idealna na rower.
Do pracy przez Widzew odebrać wizytówki. Po pracy wyruszam do rodziców na działkę pomóc im w przemeblowaniu - czyli ciężkie rzeczy biorę na swoje barki. Smaczna obiado-kolacja i w drogę. Miło się jechało do czasu aż jakiś palant nie wyprzedzał na trzeciego... brak słów... ale i tak przejażdżka udana. Oby więcej takich dni po min 50km :)
GT FOREVER
Rower to dla mnie sposób na życie. Jeżdżę bo lubię ! Kocham to !
Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę musisz się poruszać naprzód
- Albert Einstein
bike lover, minimalist, vegetarian