Bike&work #137

Wtorek, 7 października 2014 · Komentarze(0)
Praca, potem Wosk i Wizaż. Przesiadka w samochód i stanie w korkach. Jak ja tego nienawidzę! Masakra jak muszę wsiąść w samochód to mnie szlak trafia. Powrót salonu do domu.

Bike&work #135+Basen

Piątek, 3 października 2014 · Komentarze(0)
Urozmaicenie powrotu do domu. Czyli skorzystałem z pogody i pojechałem na Łagiewniki i Stryków. Muszę napęd nasmarować już nawet mówi o tym ;)
Pod koniec musiałem się dodatkowo ubierać nie mogłem się rozgrzać. Wróciłem do domu szybko zjadłem potem basen i rozgrzewka w saunie. 

Bike&work #134

Czwartek, 2 października 2014 · Komentarze(0)
Najpierw do pracy. Po drodze spotkałem Filipa. Dobrze kogoś spotkać z rana przynajmniej się pogada o rowerach :) 
Po pracy późno wyszedłem więc nie było mowy o dłuższej jeździe. Niestety teraz już tak będzie szybko się ściemnia. A do pracy wcześniej niż na 8:30 nie chce się wstawać. Trzeba nadrobić w weekend. Jeszcze skoczyłem do bankomatu  paczkomatu i do rodziców. 

Bike&work #133

Środa, 1 października 2014 · Komentarze(0)
Od rana wk...li mnie kierowcy. Odzwyczaiłem się od jazdy na mieście. Szlak mnie trafiał. Jedyne dobre z tego to, że działa to jak poranna kawa. I w zasadzie tyle. Dom praca dom. 

Bieganie #1

Środa, 1 października 2014 · Komentarze(0)
Kategoria Bieganie
Dookoła osiedla.

Bike&work #132

Wtorek, 30 września 2014 · Komentarze(0)
Z pracy pojechałem do Cykela. Potem kierunek Strykowska, Łagiewniki przez Zgierz Szczecińską na Rado. Nie oświetlona Szczecińska to nie jest dobra droga do jazdy rowerem szczególnie jak jest duży ruch. Samochody mocno oślepiają. 
To była pierwsza jazda po urlopie. Bloga uzupełnię. Dużo było łażenia po górach :)
Proszę o cierpliwość.

Bike&work #131 i po urlopie.

Poniedziałek, 29 września 2014 · Komentarze(2)
Powrót do pracy po urlopie. W pracy zostawiłem rower.  Z powrotem jechałem służbowym samochodem ze spotkania z klientem. Nie chciało mi się wracać do biura w mega korkach. Więc prosto z A2 zjechałem do Zgierza i na Zgierskiej dałem dyla.